Wrocław literacki – śladami Eberharda Mocka

Drugie po Krakowie ulubione miasto turystów w Polsce wiele z dzisiejszej popularności zawdzięcza powieściom Marka Krajewskiego. Wszyscy ci, którzy chcą się przekonać, jak wyglądał przedwojenny Wrocław – a właściwie ówczesne Breslau – detektywa Eberharda Mocka, mogą przespacerować się ulicami i zobaczyć budynki, gdzie znajdowały się miejsca z serii powieści.

Trasa śladami Eberharda Mocka rozpoczyna się od budynku Prezydium Policji przy ul. Podwale 31-33. Gmach wzniesiono w latach 20-tych XIX wieku, a za czasów fikcyjnego radcy kryminalnego w okolicy mieściły się ogrody oraz synagoga spalona w roku 1938, która zachwycać miała piękną architekturą. Następnie idziemy na ulicę Świdnicką, by zobaczyć Dom Towarowy Wertheima. Autentyczny budynek, najbardziej okazały dom handlowy ówczesnego Breslau, został otwarty w 1930 roku. Stąd niedaleko do kamienicy Sachsów przy Świdnickiej 36, gdzie Eberhard Mock mieszkał ze swoją żoną Karen, jak i raczył się kawą w rzeczywiście istniejącej Cafe Fahring. Przy ul. Psie Budy 10 mieściła się powieściowa spelunka u Gabi Zelt. Dalej idziemy w stronę Rynku, po drodze trafiając na ulicę Szewską, dawniej Schuhbrücke 49, czyli także dawną siedzibę Prezydium Policji. Stąd zmierzamy do Biblioteki Uniwersyteckiej przy ul. św Jadwigi, gdzie Eberhard Mock nieraz zbierał informacje potrzebne do rozwikłania zagadek. Dalej podążać możemy śladem przedwojennych knajp i zabytkowych kamienic. Nie istnieje dziś budynek, gdzie detektyw przesiadywał przy swoim ulubionym stoliku w Piwnicy Biskupiej, jednak do dziś wielowiekowe piwne i kulinarne tradycje kontynuuje Piwnica Świdnicka w Rynku, gdzie możemy napić się czeskiego trunku i skosztować obiadów, jakie jadał Eberhard Mock. W Rynku znajdowała się również kawiarnia "Zu Golde Krone" – dzisiaj siedziba biura informacji turystycznej, Dom Handlowy braci Baraschów, Kamienica Pod Gryfami, będąca tłem jednej ze spraw kryminalnych Breslau, czy Czekoladownia Schala. Z Rynku podążamy w kierunku Placu Solnego, po drodze mijając dawną gospodę Pod Zielonym Polakiem przy ulicy Ruskiej 64 i docierając na koniec na ul. Antoniego, gdzie także dziś mieści się wiele barów i restauracji.

Wrocław, ze swoją skomplikowaną i wielokulturową przedwojenną historią i architekturą, upodobał sobie nie tylko Marek Krajewski. Jego ulice, place i budynki były miejscem akcji i tłem dla wielu fikcyjnych losów książek, filmów i seriali, także rozgrywających się współcześnie. To jeden z powodów, dla których warto odwiedzić to miasto i poczuć jego niezwykły klimat. Nie brakuje tu miejsc, gdzie można dobrze zjeść, znaleźć różnorodne noclegi. Wrocław warto także zwiedzić śladami mniej i bardziej znanych zabytków oraz wydarzeń i obiektów kulturalnych. Baza noclegowa koncentruje się wokół starówki, nie będziemy mieć więc problemu z odwiedzeniem wszystkich najważniejszych miejsc.

 

Dodaj komentarz